- Bo... eh - zamilkł - wspominałem jak to było kiedyś, kiedy to mijałaś mnie szerokim łukiem, śmiałaś się ze mnie, rozmawiałaś z innymi z klasy kiedy to oni niedorośli jeszcze do takich spraw... nie rozumiałem tego.
-Heej spokojnie, było minęło tak? Teraz jesteśmy już razem i nic tego nie zmieni jasne ?
- Jasne.
Wtuliła się w niego. Przytulali się tak dłuższą chwilę. Nagle Nath złapał za rękę Olivię, uśmiechnął się i powiedział
- Pamiętasz jak ostatnio ciągle przesiadywałem w dobudówce obok garażu
- Mhm
- Skończyłem
- Ale co skończyłeś ?
- Chodź za mną to ci pokażę.
Wciąż trzymając się za rękę zaprowadził Olivię do ogromnej sypialni, ściany były ciemno czerwone, a na środku pokoju znajdowało się ogromne przykuwające wzrok łóżko. Było rzeźbione, z ciemnego drewna i miało narzuconą białą, jaskrawą kołdrę oraz biało-czarne poduszki.
- Ty to zrobiłeś ? - zdziwiła się ale jednocześnie była zachwycona owym dziełem
- No.. tak - uśmiechnął się
Olivia podeszła do łóżka i zaczęła przyglądać się bliżej wyrzeźbionym kształtom.
- Piękne
- Zmieniając temat, może zaprosisz tu Kate, tak dawno się nie widziałyście, w końcu kuchnia jest już zrobiona, jest tam duży stół, z resztą sama przecież wiesz jak wygląda nasza kuchnia.
- Jest jeden problem... - usiadła na łóżku - widziałam się z nią ostatnio, pokłóciłyśmy się.
- Niech zgadnę, kolejna odeszła przez to, że związałaś się ze mną ?
- Eh, tak, postawiła mi ultimatum, albo ona, albo ty. Wybrałam Ciebie, teraz mam już tylko Ciebie- zaczęła płakać, a dłońmi zasłoniła twarz.
- Nie płacz proszę, jeśli tak na prawdę wolisz ją powiedz mi to nie będę zły.
- Chodzi o to, że wolę Ciebie, ale jednocześnie nie chce jej stracić. Nie zrozumiesz tego.
Położyła się i wtuliła twarz w nową poduszkę. Nath nie wiedział jak się zachować. Po Dłuższej chwili, zdjął buty, wszedł na łóżko i usiadł po przeciwnej stronie. Olivia odwróciła się, patrzyli sobie w oczy, jej były wciąż zapłakane, jedna łza spłynęła jej po policzku. Nath położył się obok i starł ją z delikatnego policzka ślicznej dziewczyny.
- Może to nie odpowiedni moment ale, Kocham Cię, wiesz ?
Uśmiechnęła się
- Mógłbyś usiąść mi na nogi ? Proszę
- Przygniotę Cię, nie chcę sprawiać Ci bólu
- Proszę
Usiadł, lecz po chwili zawisnął nad.
Spojrzał jej głęboko w oczy, wyczuł o co jej chodzi. Uśmiechnął się niewinnie. Zawisnął nad jej brzuchem i pocałował ją delikatnie. Oboje się uśmiechnęli. Olivia odwzajemniła pocałunek jednocześnie rozpinając jego kamizelkę, gdyż zapomniał ją zdjąć wchodząc do domu. Nath serią delikatnych pocałunków poczynając od policzka zjechał w dół po szyi dochodząc wreszcie do biustu żony
***
Olivia zasnęła z wysiłku, lecz jej policzki były zarumienione a jej usta były uśmiechnięte. Nath powoli wycofał się i poszedł spać na prowizoryczną kanapę w salonie. Rano ubrał się i sprawdził czy Olivia wciąż śpi, i spała. Młodzieniec postanowił zrobić jej miłą niespodziankę - śniadanie do łóżka, złapał za patelnię i usmażył jajecznicę, po czym wszedł do sypialni, akuratnio gdyż Olivia właśnie się obudziła.
- Śniadanie do łóżka podano - zażartował
Podał jej talerz z jedzeniem
***
- Smakowało
- Bardzo
Chwila ciszy. Dziewczyna zaczynała właśnie wstawać z łóżka, gdy nagle... zaczęła upadać, straciła czucie w dolnych kończynach. Nath szybko rzucił się na podłogę by ją złapać, udało mu się w ostatnim momencie lecz nagle poczuł ból w zranionej ręce, to Olivia trzymała go mocno. Puściła... odpłynęła. Chłopak odłożył ją delikatnie na łóżko.
- Cholera, zemdlała !